Wyrok TSUE C-767/24 Kuszycka – potrącenie nie oznacza rezygnacji z zarzutu przedawnienia - Kredyty frankowe - pomoc frankowiczom, odfrankowienie kredytu - Kancelaria frankowa Warszawa

    You are currently here!
  • Home
  • Bez kategorii Wyrok TSUE C-767/24 Kuszycka – potrącenie nie oznacza rezygnacji z zarzutu przedawnienia

Wyrok TSUE C-767/24 Kuszycka – potrącenie nie oznacza rezygnacji z zarzutu przedawnienia

2025-12-30 Kancelaria Comments Off

Dnia 11 grudnia 2025 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-767/24, Kuszycka. Orzeczenie dotyczy sytuacji, w której bank dochodzi od konsumenta zwrotu kapitału z nieważnej umowy, a konsument broni się zarzutem przedawnienia i jednocześnie składa oświadczenie o potrąceniu własnej wierzytelności. TSUE uznał, że samo potrącenie nie może być automatycznie traktowane jako dorozumiane zrzeczenie się zarzutu przedawnienia roszczenia banku.

Pozew banku o zwrot kapitału

Sprawa powstała na tle umowy kredytu hipotecznego zawartej z mBankiem 11 października 2006 r. Kredyt opiewał na 130 000 zł, został udzielony na 360 miesięcy i był indeksowany do franka szwajcarskiego. Wysokość rat spłacanych w złotych ustalano przy użyciu kursu sprzedaży CHF z tabeli banku.

W 2017 r. konsumentka wystąpiła z wnioskiem o zawezwanie banku do próby ugodowej. Domagała się zwrotu świadczeń, które – w jej ocenie – zostały pobrane na podstawie niedozwolonych postanowień umownych. Następnie, 16 grudnia 2021 r., bank pozwał ją o zwrot 130 000 zł kapitału wraz z odsetkami za opóźnienie, powołując się na nieważność umowy i przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu.

Konsumentka wniosła o oddalenie powództwa, podnosząc zarzut przedawnienia wierzytelności banku. Niezależnie od tej obrony złożyła oświadczenie o potrąceniu z roszczeniem banku własnych wierzytelności w kwotach 53 244,39 zł oraz 14 692,51 CHF.

Problem: czy potrącenie oznacza zrzeczenie się przedawnienia?

Sąd Okręgowy w Warszawie przyjął, że umowa zawiera niedozwolone warunki i bez nich nie może dalej obowiązywać. Według ustaleń sądu trzyletni termin przedawnienia roszczenia banku upłynął 31 grudnia 2020 r., a więc przed wniesieniem pozwu. Uwzględnienie zarzutu konsumentki powinno zatem prowadzić do oddalenia powództwa.

Przeszkodą mogło być jednak krajowe orzecznictwo, zgodnie z którym osoba składająca oświadczenie o potrąceniu uznaje istnienie i wymagalność wierzytelności drugiej strony oraz wyraża wolę jej zaspokojenia. Na tej podstawie potrącenie bywało kwalifikowane jako dorozumiane zrzeczenie się zarzutu przedawnienia – także wtedy, gdy zostało użyte jedynie jako środek obrony w procesie.

W praktyce konsument znalazłby się w trudnym położeniu. Mógłby powołać się na przedawnienie roszczenia banku albo – na wypadek nieuwzględnienia tego zarzutu – skorzystać z potrącenia. Jednoczesne podniesienie obu środków obrony prowadziłoby natomiast do utraty jednego z nich. Warszawski sąd zapytał TSUE, czy taki skutek jest zgodny z art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 i zasadą skuteczności prawa Unii.

Odpowiedź TSUE: nie można automatycznie domniemywać rezygnacji

Trybunał odpowiedział na to pytanie przecząco. Dyrektywa 93/13 sprzeciwia się orzecznictwu krajowemu, które z samego złożenia przez konsumenta oświadczenia o potrąceniu wyprowadza dorozumiane zrzeczenie się zarzutu przedawnienia roszczenia banku.

TSUE podkreślił, że konsument musi mieć możliwość podnoszenia zarzutów wobec powództwa przedsiębiorcy. Wykonanie jednego uprawnienia nie może automatycznie oznaczać rezygnacji z innego. Uzależnienie zarzutu przedawnienia od powstrzymania się od potrącenia mogłoby utrudniać obronę albo zniechęcać konsumentów do korzystania z przysługujących im praw.

Takie automatyczne powiązanie obu czynności osłabiałoby również odstraszający skutek dyrektywy 93/13. Bank mógłby bowiem odzyskać przedawnioną wierzytelność tylko dlatego, że konsument próbował rozliczyć własne roszczenia wynikające z nieważności umowy. Zdaniem Trybunału prowadziłoby to do neutralizowania konsekwencji stosowania nieuczciwych warunków i pozwalałoby przedsiębiorcy czerpać korzyść z własnego działania sprzecznego z prawem.

Istotna jest rzeczywista wola konsumenta. Zrzeczenia się zarzutu przedawnienia nie wolno domniemywać tylko dlatego, że krajowa praktyka przypisuje potrąceniu taki skutek. Należy sprawdzić, czy konsument wyraził wolę rezygnacji w sposób swobodny i świadomy. W sprawie Kuszycka szczególne znaczenie miało to, że konsumentka równocześnie podniosła zarzut przedawnienia, a więc wyraźnie zamanifestowała zamiar skorzystania z niego.

Ochrony tej nie wyłącza reprezentowanie konsumenta przez adwokata. Trybunał zaznaczył, że udział zawodowego pełnomocnika co do zasady nie zmniejsza standardu ochrony wynikającego z dyrektywy 93/13.

Jeżeli utrwalone orzecznictwo krajowe prowadzi do odmiennego rezultatu, sąd powinien poszukiwać wykładni zgodnej z prawem Unii, a w razie potrzeby odstąpić od stosowania tej linii orzeczniczej z urzędu.